piątek, 16 grudnia 2016

Oldtimer Galerie Bremen, czyli stare auta i inne przyjemności

Pod koniec listopada wybraliśmy się na kilka godzin do Bremy. Mieliśmy kupić komodę, ale okazała się nie taka, jak oczekiwaliśmy, pozostało nam więc spędzić tam trochę czasu, najchętniej miło.
I tak oto wylądowaliśmy w Oldtimer Galerie Bremen, czyli Galerii Oldtimerów tuż nad rzeką Wezerą (niem. Weser).
Kto bywał na moim poprzednim blogu blog-iw-nowa, ten raczej pamięta naszą wizytę w podobnym centrum oldtimerów w Berlinie, czyli Dlaczego warto poznać Classic Remise Berlin. Podzielę się z Wami tamtym postem ze starego bloga.
Wylądowaliśmy w tym miejscu nie przypadkiem, bo Mikael dobrze wiedział, po co mnie tam zaciągnął. W jednym z ulokowanych w centrum sklepów rozciągał się bowiem raj dla koneserów muzyki, a więc i dla niego.
I to nie tylko ze względu na prezentowany sprzęt i możliwość posłuchania czyli wypróbowania na miejscu różnego sprzętu, ale też biorąc pod uwagę olbrzymią wiedzę prowadzącego ten przybytek pana.







Mnie zawsze urzekają gramofony.

Cały sprzęt jednak robi wrażenie, szczególnie jeśli wiemy, jaka technika, w większości obecnie produkowana metodą pojedynczych egzemplarzy czy manufaktury, została tutaj zgromadzona.


Takie lampowe wzmacniacze kosztują jakieś horrendalne pieniądze, ale też trzeba umieć ich używać, dać im czas na rozgrzanie się, a potem na wychłodzenie, niewiedza w tym przypadku może doprowadzić do szybkiego zniszczenia bardzo drogiego sprzętu.
Oprócz sprzętu grającego, a raczej przede wszystkim jak sama nazwa wskazuje, w tym sporym przybytku znajduje się hala wypełniona starymi samochodami.
Począwszy od modeli sportowych, wyścigowych, poprzez eleganckie...

Tu zaprezentowane przy starego typu stacji benzynowej, odtworzonej z dbałością o szczegóły.
A wiecie, jaką naklejkę ma na masce?
Ano zniechęcającą do dotykania wypolerowanej powierzchni:
"Proszę nie patrzeć palcami".
Mercedes
Mercedesa nie mogło oczywiście zabraknąć wśród pięknych klasycznych aut.
A tu na pierwszym planie Opel:
Opel i inni
A tu śliczny żółciutki niczym żółtko w książeczce dla malucha Opel Corsa:
Opel Corsa
Marka tego samochodu pozostała dla mnie nieodgadniona, wiadomo jedynie, że jest amerykański i z Kalifornii.
Napis na witrynie można chyba przetłumaczyć: Stare, ale jare.
Wśród obecnych znalazły się tam też takie małe sportowe autka z ubiegłej epoki, jak ten aero 18:
Lub bardziej nowoczesne wersje aut sportowych:
W końcu hali znajduje się (tak ją nazwałam)
Hala wraków:


Te wszystkie samochody, niegdyś piękno i chluba swoich właścicieli, są chyba wykorzystywane na części albo jako część wystroju wnętrza.
Ale można tam upolować i takiego ślicznego rodzynka:
Nieco dalej takie już zadbane modele:
Czy można nawet nie mając pojęcia o samochodach, czyli tak jak ja, po prostu iść się nimi pozachwycać? Można.
Moje oko fotograficzne uwielbia błądzić po ich opływowych dopracowanych kształtach i rozmyślać nad ich konstruktorami i właścicielami. Co ich skłoniło do stworzenia takiej, a nie innej formy. Czy tylko względy techniczne, a może kształt lodówki we własnej kuchni? A może było wręcz odwrotnie? Najpierw był samochód, a potem podobne kształty inżynierowie nadawali lodówkom i opiekaczom do grzanek? Obserwując niektóre modele sprzędów AGD takie mam wrażenie.
I znów Mercedes - kolejny przykład ponadczasowej elegancji.
Kolejne wypolerowane cacka stoją za barierkami, aby uniemożliwić czy raczej utrudnić gapiom głaskanie czyli niszczenie lakieru tych pięknych maszyn.
Niestety gdzieś w tym miejscu skończyła mi się bateria w aparacie. Po odbyciu półgodzinnej telekonferencji z Córcią stwierdziłam, że czas wyłuskać mojego mężczyznę z rąk muzycznego guru.
W nagrodę, że tak cierpliwie się zajęłam sobą, zostałam zaproszona na kawę. Co ciekawe, najlepszą kawę podają tu w salonie tatuażu.
Hellfish Tatoo
Nie dość, że w tle na żywca tatuują ludzi, to w przyjemnej atmosferze serwują kawę, czy jedną z dziesiątek pysznych herbat.
W dodatku są mili dla zwierzaków. Psiak ma tu stałą miejscówkę, leżankę i miskę z wodą.
Kawa i herbata jaśminowa czy miętowa, już nie pamiętam, pyszne były.
A tu kilka przykładów tatuaży wykonanych w salonie, zdjęcia wystawione w gablocie.




Na koniec pokażę Wam jeszcze kilka ciekawych zdjęć, w tym motorower, których też tam było trochę wystawionych.
A co powiecie o takich dzikich zabawkach?



Więcej zdjęć znajdziecie tutaj w albumie.

20 komentarzy:

  1. Nie znam się na motoryzacji ale lubię oglądać stare samochody. Cieszę się więc gdy w lipcu odbywa się niedaleko mojej wsi zlot 500-tek, a w sierpniu zlot starych aut. Z Twoich zdjęć najbardziej mi się podoba to z pomarańczową motorynką, która wygląda jak tutejsza vespa, a która to vespa jest mym marzeniem.
    Uściski Iwuś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ze mną jest podobnie. I ja nie znam się na samochodach, bo technika nie jest moją aż tak mocną stroną. Czasem jednak przeczytam coś o ich historii, co mnie wciąga.
      Ale pociągają mnie zadbane, ładne samochody i uwielbiam patrzeć na takie właśnie zadbane oldtimery. A tutaj ludzie lokują w nich kapitał, jak kiedyś w obrazach. :)

      Usuń
  2. Ale zeby klasyczny skuter motorowerem nazwac... :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No toż napisałam, że się nie znam na motoryzacji, chyba że mam tłumaczenie, to się przygotowuję. I wtedy na pewno nazwałabym to cacko skuterem :)

      Usuń
  3. Mnie by pewnie wysłali do galerii sztuk pięknych, a z sprzętów muzycznych najbardziej zainteresowałyby mnie słuchawki. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to właśnie takie miejsca są niczym galerie. :)

      Usuń
  4. Kocham stare samochody (gramofony mnie nie ruszają) - te z dwudziestolecia międzywojennego. Ach, jeździć czymś takim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te staruszki z dwudziestolecia międzywojennego są the best! Też bym się przejechała! :)))

      Usuń
  5. Tatuaze sa okropne. Szczegolnie przy tych samochodach. Ja mam tez w poblizu takie muzeum, muzeum prywatne, bardzo bogate w unikaty, raz na rok zmieniaja troche zestaw pokazywanych samochodow, motocykle i rowery wisza u sufitu. W tej samej 'wsi' znajduje sie muzeum autobusow, wozow strazackich i kilka razy do roku robia taki objazd po miescie i okolicach tymi starymi samochodami, bo one nawet jako eksponaty sa calkiem sprawne. Kierowcow i osoby towarzyszace, obowiazuje stroj z epoki. :))) Mile hobby, odnawiac i usprawniac takie staruszki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też raczej nie jestem zwolenniczką tatuaży, ale jeśli komuś pasują, to czemu nie. :) U kogoś mi nie przeszkadza.
      Też lubisz jak widzę popatrzeć na te staruszki w dobrym guście i stanie.
      Jakieś dwa lata temu w Bremerhaven był też zjazd oldtimerów. Też było tam pięknie, połączony z koncertami na starych instrumentach i innymi tego typu atrakcjami.
      Strojów z epoki nie było, ale widać było, że dla tych ludzi to pasja. :) A autka wypieszczone, jak ta lala!

      Usuń
  6. Samochody piekne, patrzec i tylko patrzec dla mnie, nawet gdybym dostala w prezencie, balabym sie prowadzic takie cudo, ze stukne gdzies albo ktos mnie stuknie, ale bogacze sa na tym swiecie i dla nich takie problemy nie istnieja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenie, że nie muszę mieć na ścianie Van Gogha, czy Rembrandta, wystarczy jeśli sobie je od czasu do czasu obejrzę w muzeum. Podobnie ze starymi samochodami. Są niesłychanie drogie w utrzymaniu, palą jak smoki i trzeba je stale szorować, żeby zachować połysk. Ale pooglądać w takich miejscach to ja je bardzo lubię! :)

      Usuń
  7. Nie wiem, co robi większe wrażenie - sprzęt muzyczny, czy samochody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie oba rodzaje. W jednej z hal był artysta, samodzielnie budował niezwykłe regały, wystawy, witryny. Szkoda, że zdjęcie mi nie wyszło, a nie chciałam się za bardzo narzucać. :)
      Uściski!

      Usuń
  8. Nie znam się na samochodach, ani sprzęcie grającym. Jednak z wielką przyjemnością odbyłam ten spacerek. Z okazji zbliżających się Świąt, życzę aby ich magia towarzyszyła Wam w nowym miejscu zamieszkania,dając szczęście, miłość, radość i dobrobyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za życzenia, życzę też wzajemnie i zapraszam na kolejne spacerki wśród różnych pięknych miejsc, do których Cię zaproszę. :)

      Usuń
  9. Stare samochody i tatuaże. Miejsce dla mnie XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, to jakby co macie kolejne miejsce, gdzie warto zajrzeć :))

      Usuń
  10. Swój stary gramofon odkurzyłem i używam. Tych trzasków przy słuchaniu nic nie zastąpi
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli to nie tylko teraz przemijająca moda, ale jednak jakiś klasyk evergreen :)

      Usuń